KLASYK WŚRÓD FILMÓW GROZY

Każdy kojarzy typową scenę pod prysznicem z filmu grozy. Nawet nie oglądając zbyt wielu horrorów w swoim życiu, można na nią trafić. Młoda dziewczyna bierze prysznic w łazience. Nagle ktoś wchodzi do mieszkania. Kamera na zmianę pokazuje fragment sylwetki napastnika (żebyśmy nie wiedzieli kim on jest) i ową dziewczynę. Tajemnicza postać coraz bardziej zbliża się do swej ofiary. Na zasłonie prysznica widzimy cień człowieka z uniesionym nożem w dłoni. Morderca jednym mocnym ruchem odsłania zasłonę. Dziewczyna odwraca się osłaniając piersi, krzyczy i odsuwa się jak najdalej. Kilka sprawnych ruchów nożem i już jest po wszystkim. Scena ta powtarza się potem w różnych horrorach i ogólnie w kulturze. Twórcy chętnie nawiązują do „Psychozy”, jako jednego z pierwszych popularnych filmów grozy.

Psychoza nie jest sklasyfikowana jako choroba psychiczna. To zbiór objawów towarzyszących różnych chorobom psychicznym, które należy leczyć farmakologicznie. Mówiąc prościej, to nie choroba, a potoczna nazwa dla grupy objawów. Polega między innymi na urojeniach i postępowaniu nielogicznym z punktu widzenia zdrowego, ale pełnym logiki w oczach chorego.

Wiedząc to możemy w końcu poznać Normana Batesa. Na jego zachowania i historię składają się dwa ważne czynniki. Po pierwsze, mężczyzna jest chory psychicznie. Nie wiemy dokładnie jak brzmi nazwa jego choroby, ale przejawia się ona zaburzeniami psychicznymi, czyli psychozą. Po drugie, miał niezdrową relację z nadopiekuńczą i zazdrosną matką, którą kochał tak bardzo, że aż nienawidził. Pozostałej (jakże znaczącej dla całej fabuły) części informacji na jego temat nie zdradzę, by czytelnicy mogli odczuć tę samą mieszankę zaskoczenia i przerażenia co ja, kiedy oglądałem pierwszą cześć „Psychozy”.

W cyklu filmów Norman jawi się nam jako zwykły mężczyzna. Bardzo miły, uprzejmy i dobrze wychowany. Lekko zdziwaczały z powodu samotnego życia, ale pozornie nieszkodliwy. Teoretycznie tak jest, ponieważ pewna część jego podartej, podziurawionej, zniekształconej psychiki jest odpowiedzialna za „normalnie” zachowywanie się. Jednak zawartość jego umysłu kryje o wiele więcej i to właśnie owa zawartość przeraża najbardziej.

Na szczególną uwagę zasługuje również serial „Bates Motel”, który przedstawia nam Normana w wieku kilkunastu lat. Poznajemy też jego matkę, kilku pozostałych członów rodziny i nowych przyjaciół chłopaka. W serialu znacznie ciekawsze od samej psychiki Normana jest obserwowanie jego relacji z matką. Kobieta ma na imię Norma, co nawet na poziomie imion zdradza wielkie przywiązanie syna do matki. W którymś z opisów serialu przeczytałem, że to historia chłopca, który zbyt bardzo kochał swoją matkę. Norma przeżyła bardzo wiele, a za swój największy skarb i jedyną ostoję uważa syna. Choć chłopak jest dojrzały to jego relacja z matką zatrzymała się w wieku około dziesięciu lat. Nadal czasem śpią w jednym łóżku i spędzają ze sobą mnóstwo czasu -Norma zastępuje synowi wszystkich przyjaciół. Ich relacja jest godna dokładnej obserwacji, a ich przygody nie ograniczają się tylko do Normy i Normana. Rodzina Bates musi się zmagać z mieszkańcami okolicy, bardzo wpływowymi i niekoniecznie przychylnymi.

„Psychozę” warto obejrzeć dla samego faktu, że to protoplasta i klasyk kina grozy. Natomiast „Bates Motel” daje genialny wgląd w podstawy wydarzeń, które mają miejsce w serii filmów.


BARTOSZ OSTROWSKI

Aspiruje do bycia molem książkowym.

Bloger z długim stażem wielokrotnego rozpoczynania działalności od nowa. 

 @brytosz na Twitterze, Brytosz na Blogspocie