TROPEM ZIELONYCH UPRAW

   Nie jest nam już obca informacja dotycząca tego, że kawa to jeden z najbardziej popularnych oraz najchętniej spożywanych napoi na świecie. Początkowo prażono ziarna oraz gotowano je z dodatkiem tłuszczu. Ten zwyczaj zachował się nawet do dziś między innymi w okolicach Indii, Tybetu oraz Nepalu. W nieco bardziej cywilizowanej postaci trafiła do Europy na początku XVII wieku, w postaci palonych ziaren, kolejno zmielonych, które poddawało się obróbce termicznej wody w celu uzyskania docelowego naparu. Charakterystyczny smak, aromat, gęstość… Dla wielu osób to nieodłączny element życia. Działa pobudzająco na ciało, oraz świetnie dopinguje  nasze umysły do pracy na nieco wyższych obrotach. Nie bez powodu otrzymała przydomek trunku, na którym opiera się dzisiejszy świat. Wydawać by się mogło, że na przełomie tych wszystkich lat opanowaliśmy ten surowiec do perfekcji. Kolejne pokolenia odkryły kolejne właściwości, sposoby obróbki oraz nowy cel. Czy aby na pewno?

   Nowością okazały się zielone, świeże ziarna robusty. Ktoś mógłby powiedzieć: No tak, co w tym dziwnego?! Przecież znamy tę odmianę nie od dziś. Oprócz cennych cech, o których mieliśmy już pojęcie, dowiadujemy się teraz o  działaniach odchudzających. Nie tak dawno otrząsnęliśmy się z szału na herbatki odchudzające. Jeszcze wcześniej z magicznych tabletek i saszetek z równie przedziwnymi substancjami. Oczywiście producenci i sprzedawcy są święcie przekonani, że ich produkty są bardzo wartościowe ze względu na jeszcze bardziej magiczne działanie oraz na to, że konsumenci bez obaw mogą je nabywać , ponieważ na podstawie ich badań, działają one tak jak powinny, a efekty uboczne są prawie niemożliwe. To już temat  na kolejną dyskusję. Wracając do tematu. To była tylko cisza przed burzą. Na chwilę obecną robi się dopiero gęsto w sieci, na portalach internetowych i stronach aukcyjnych. Ziarna zielonej kawy! Pastylki z zielonej kawy! Odchudzająca kawa! To tylko część haseł reklamowych przez  nadchodzącą falę. Według opisów, klient po zakupie takiej kawy jest w stanie w przeciągu około 20 dni schudnąć o wcale nie małą masę ciała. Koszt 100g kawy nie przekracza 50 zł. 

   Wszystko wydaje się takie kolorowe. Z doświadczenia wiemy, że kawa przed i po wypalaniu nie zmienia własności chemicznych, jedynie fizyczne. Czyżby każdy kawosz, a w szczególności ci najbardziej aktywni, ‚chudnęli’ po piciu kawy? Odpowiedź brzmi: Nie! Skąd w takim razie inne działanie niepalonych ziaren? Może to nasza wiara w tak niezwykły czyn odrywa tu główną rolę? Jak donosi Joe Vinson Ph D z University of Scranton, istnieją dowody na odchudzające właściwości kwasu chlorogenowego zawartego w niepalonych ziarnach kawy zielonej. Połączenie naturalnie występującego w kawie kwasu chlorogenowego i kofeiny jest jedynym i niepowtarzalnym czynnikiem, który wpływa na regulację poziomu cukru we krwi, przez co kawa zielona stała się niezwykle skutecznym środkiem wspomagającym odchudzanie.


PATRYK EDWARD KOŁODZIEJSKI

Pomysłodawca i założyciel Kulturalnych przy kawie, nie tylko odpowiedzialny za szatę graficzną. Barista, designer, student wzornictwa.

@ vousEdward na Twitterze